Zabieg przebiega w znieczuleniu, lekarz lub asystentka zakłada pacjentowi
koferdam (zobacz dlaczego my/nasz sprzęd) umocowany na zębie za pomocą
klamry.
Zapewnia on pełną suchość pola zabiegowego, brak dostępu śliny, zapobiega
przedostawaniu się na śluzówki stężonych środków płuczących. Chroni przed aspiracją
narzędzi kanałowych.
Po otwarciu komory i dojściu do kanałów usuwana jest ich cala zawartość.
Opracowanie
mechaniczne (narzędziami ręcznymi lub rotacyjnymi) lekarz wspomaga obfitym płukaniem
stężonymi płynami (podchloryn sodu, kwas cytrynowy, alkohol izopropylowy)
mającymi
zdezynfekować i pomóc oczyścić system kanałowy.

Bardzo ważne jest, aby kanały były opracowane na całej swojej długości.
Dzięki
urządzeniu zwanemu endometrem (zobacz dlaczego my/nasz sprzęt) ich długość
mierzona
jest elektronicznie. Jest tu wykorzystywane zjawisko różnego przewodzenia
prądu
elektrycznego przez tkanki zęba i po za nimi.
Przed zabiegiem, w trakcie i po nim wykonywane są zdjęcia radiowizjografii cyfrowej
w celu udokumentowania przebiegu leczenia.
Zabieg kończy się szczelnym wypełnieniem kanałów metodą kondensacji bocznej
lub
systemem tzw. cieplej gutaperki (System B, OBTURA, zobacz dlaczego my/nasz
sprzęt)
Czasami stopień trudności leczenia kanałowego rośnie, jeżeli lekarz ma
przedostać się
przez zobliterowane, zwapniałe, wąskie zakrzywione kanały, ma usunąć
pozostawione
złamane narzędzia lub sztyfty oraz zamknąć perforacje.
Nieoceniony staje się wówczas mikroskop (dający 25 krotne powiększenie) lub
lupy.
Urządzenia te pozwalają zobaczyć w powiększeniu to czego nie widać "gołym
okiem",
zajrzeć do wnętrza kanału i pod kontrolą wzroku przeprowadzić prawidłowe
leczenie
(zobacz dlaczego my/nasz sprzęt).